Uwielbiam ten okres, gdy było inaczej, wszystko było takie idealne - każda chwila wypełniona muzyką, każda osoba taka radosna, że nie było mowy, aby nie uśmiechnąć się do każdego napotkanego człowieka.
A teraz....Głupia tęsknota, tak bardzo sprawia, że zamknięcie się w sobie jest najlepszym wyjściem. Dlaczego byłam taka bierna, obojętna? Pozostaje tylko czekać, może los się odwróci, może dusza się zmieni. Na razie szuka szczęścia.
Nabierać szacunku do siebie i do własnych zdjęć. Sprawa najbardziej priorytetowa. Reszta pewnie nie zaczeka, ucieknie... trudno.