sobota, 14 grudnia 2013

Zapętleni w treści bez znaczenia.



Oby tylko wytrwać te ostatnie kilka dni... W sumie wszystko zaczyna się psuć (jakby nie wiedziało, że już jest źle). Nie można być w dwóch miejscach na raz, traci się wszystko jedną chwilą. Ucieczka. Zapomnienie, jak najdalej od rzeczywistości. Zastanawiam się, czy życie w innej chwili pomogłoby mi zwalczyć te niedoskonałości. Te wszystkie sytuacje, w których już nie mam sił podnieść oczu. Wszystko zniknie, zginie szybko i bezboleśnie. Jeszcze pół miesiąca i zacznie się Nowy Rok. Pewnie nic się nie zmieni. jedynie przybędzie mi kolejna wiosna życia, moje serce zacznie bardziej pokazywać, jak cierpi i ja. Zostanę sama, znowu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz