Dzisiejszy dzień był chyba najsmutniejszym dniem tych wakacji. Nawet nie z tej przyczyny, że po wakacjach pozostały jedynie okruszki. A więc wzięłam się za pisanie podsumowań.
Jak oceniam tegoroczny dwumiesięczny odpoczynek od szkoły? Na pewno bardzo, ale to bardzo dojrzałam (psychicznie of kors). Teraz potrafię (a może jeszcze staram się) rozmawiać z ludźmi na takie tematy, o których kiedyś myśląc, przebiegał cień strachu przed moimi oczyma. Teraz potrafię twardo postawić na swoim, upartość przede wszystkim! No i w tym roku miałam kolejną możliwość pielgrzymowania z najwspanialszymi ludźmi na świecie. Każde wakacje czegoś nas uczą, każde są inne - jedne lepsze, inne gorsze. Pomimo kilku dni, może tygodni, te wakacje były znowu, jednymi z najwspanialszych. Ten czas był wykorzystany w 99% (tak, zawsze ten jeden procent to moja natura leniwca ogrodowego). Nie wszystkie moje wakacyjne plany udało mi się wykonać, nie dałam rady też w jakikolwiek sposób przygotować się do matury (no nie, już maturalna :<). Jednak twierdzę, że te wakacje wywarły duży wpływ na moją świadomość postrzegania siebie. Dziewięć tygodni odnajdywania własnego "ja", odnajdywania drogi życiowej, szukania mojego przyszłego życia. Znalazłam je. :)
A teraz fotograficzne podsumowanie wakacji, które u mnie zaczęły się już w połowie czerwca :)
Patrycja
Bartek
Natalka
Daria
Konstancja
Martynka
nie znam
znowu Konstancja
Maja
Klaudia
Nina
Madzia&Mikołaj
Klaudia
Weronika
Kasia
Już drugi tekst podsumowujący piszę przy dźwiękach Archive - Chaos, nie wiem czy to jest jakikolwiek przypadek :)















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz