poniedziałek, 2 grudnia 2013

I know you can make it good




Myślę i myślę nad notatką do kolejnego spóźnionego posta. Kolejny weekend przepadł wśród książek. Każda minuta sprawiała, że coraz bardziej pogrążałam się w jesiennym smutku, a tu przecież już grudzień! Chyba zaczyna się już ostatnie odliczanie - do świąt, do końca roku i do długo oczekiwanej mojej 18-nastki. Boję się tego okresu, w sumie nic się nie zmieni, jak zawsze, ale każdy dzień zagłębia we mnie nowe doświadczenia, nowe teorie oparte na doświadczeniach, niebezpieczeństwach, koniecznościach. A więc czas zacząć cieszyć się życiem, zacząć dostrzegać te pozytywne strony. Zacząć w końcu oderwać się od tych głupich problemów i dać szanse nadziei. 
Marzenia, misje, niedokończone dzieła, marnotrawstwo. 


'cause somewhere there's a place 
where we belong