środa, 30 grudnia 2015

2015!

Napiszę, nie napiszę, napiszę, nie napiszę, napiszę, nie napiszę...

Może jednak napiszę? 
Krótko, postaram się. 

Więc jak mam podsumować rok 2015? Sama nie wiem, nie wiem czy cokolwiek chciałabym z niego zapamiętać. Mimo iż było wiele momentów, które sprawiły mi ogromną radość i podładowały poczucie wewnętrznego szczęścia, to jednak prawie cały rok byłam 'poza życiem'. Bo matura, bo studia, bo życie. 

2015 był także rokiem, w którym musiałam zadecydować o swojej przyszłości i to tak na poważnie. I trafiłam tam, gdzie w sumie planowałam iść od 6 lat i w końcu mogę pracować w laboratorium! :)

Był to też rok walki: pierwszą jego część walczyłam o swoją tożsamość, w tej drugiej – o siebie. 
I przede wszystkim rok odnajdywania siebie w tym świecie. W końcu podjęłam kilka ważnych decyzji, które w końcu może pozwolą mi odnaleźć moje miejsce na ziemi. 

Niech mówią za mnie te zdjęcia: 




wytrwam, dam radę, pojadę tam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz