Napiszę, nie napiszę, napiszę, nie napiszę, napiszę, nie napiszę...
Może jednak napiszę?
Krótko, postaram się.
Więc jak mam podsumować rok 2015? Sama nie wiem, nie wiem czy cokolwiek chciałabym z niego zapamiętać. Mimo iż było wiele momentów, które sprawiły mi ogromną radość i podładowały poczucie wewnętrznego szczęścia, to jednak prawie cały rok byłam 'poza życiem'. Bo matura, bo studia, bo życie.
2015 był także rokiem, w którym musiałam zadecydować o swojej przyszłości i to tak na poważnie. I trafiłam tam, gdzie w sumie planowałam iść od 6 lat i w końcu mogę pracować w laboratorium! :)
Był to też rok walki: pierwszą jego część walczyłam o swoją tożsamość, w tej drugiej – o siebie.
I przede wszystkim rok odnajdywania siebie w tym świecie. W końcu podjęłam kilka ważnych decyzji, które w końcu może pozwolą mi odnaleźć moje miejsce na ziemi.
Niech mówią za mnie te zdjęcia:
wytrwam, dam radę, pojadę tam!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz