Chyba pierwsza taka wyprawa: wszystko było jedną wielką niewiadomą, nawet to, że tam dojedziemy!
W sumie nigdy nie sądziłam, że podróżując autostopem można przeżyć takie niezwykłe przygody, spotkać tylu ludzi i przejechać tyle kilometrów, nie wiedząc, gdzie się tak naprawdę jedzie. Można wjechać do Szczecina na pomarańczowych światłach, a później przez całe miasto "być obserwowanym" przez niebieskie światła. Można przejechać trasę Międzyzdroje-Goleniów przy dźwiękach TGD lub dojechać z Nowogardu prosto do Słupska! I w końcu, można łapać stopa na drodze ekspresowej, bo, noooo, Goleniów nie jest tak naprawdę po drodze do Gorzowa Wielkopolskiego. :>
oto kilka zdjęć z naszej wyprawy na północny-zachód Polski :)
najlepiej jest łapać stopa przez CB-radio :)
Szczecin-nocą
Akademia Morska
Cerkiew Prawosławna
miało być Cafe 22, ale pozostaje widok z Os. Słonecznego :)
a tutaj Szczecin-dniem :)
a tu kościół pw. św Jana Ewangelisty, zamknęli go przed nami :(
typowe:
a tu szczecińska matematyka :)
najbardziej nieogarnięte zdjęcie wyprawy xD
a tu nasza szczecińska przewodniczka :)
i wnętrze Filharmonii :)
dwie rzeczy, z którymi się najczęściej spotykałam: Malwina na zdjęciu i policja wszędzie :)))))
i kolejka po pączki
najstarsze kino na świecie
Jasne Błonia :)
szczecińska matematyka, ojojojoj :(
dzień 3 - jedziemy na Wolin :)
jesienna wiosna
na wzgórze Gosań!
stęskniłam się za tym :<
a tu nasz woliński przewodnik :)
bycie na studiach farmaceutycznych jest straszne :<<
żubry!
i jeleniu
w sumie to był główny cel tej wyprawy...
jak nie masz jak robić selfie, to szyby w zupełności wystarczą :D
...i molo w Międzyzdrojach
żegnając Międzyzdroje :)
nigdy nie wiesz, gdzie trafisz :>
a teraz czas na Toruń!





































































Wow, ciekawa i piękna fotorelacja. :)
OdpowiedzUsuń